PUPH TECHTRANS s.j.
Andrzej Szmit &
Ireneusz Ziemiński

ul. Strażnicza 1
82-300 Elbląg

tel. 55 230 43 60

więcej »

Jaki wózek widłowy wybrać: spalinowy czy elektryczny...


Zdaniem specjalistów, widlaki są jednym z ostatnich ogniw, w których znajduje odbicie poprawa ogólnej koniunktury gospodarczej. Gdy dobrze sprzedają się ciężarówki, gdy jak przysłowiowe "grzyby po deszczu" powstają nowe obiekty magazynowe, centra dystrybucyjne, terminale logistyczne to do ich obsługi potrzebne są specjalistyczne środki transportu poziomego i pionowego. Należą do nich wózki podnośnikowe. Widlaki elektryczne maja zdecydowanie krótszą historię niż spalinowe. Na dobre pojawiły się na rynku dopiero w końcu latach 60-tych ubiegłego wieku. 



Na rynku spotykamy widlaki elektryczne w dwóch głównych wariantach. Pierwsze to wózki z silnikami prądu stałego (DC), drugie prądu zmiennego (AC). I właśnie te drugie cieszą się ostatnio bardzo dużą popularnością. Doświadczenia wykazały, że  zastosowanie zaawansowanej technologii prądu zmiennego zwiększa efektywność pracy urządzeń nawet o kilkanaście procent, powodując jednocześnie zmniejszenie zużycia energii nawet o jedną piątą, a w konsekwencji także wydłużenie żywotności maszyn. Rosnące w bardzo szybkim tempie zainteresowanie widlakami tego rodzaju przyspieszył prace konstrukcyjne prowadzone przez poszczególnych producentów. W rezultacie wózki na prąd zmienny ma dzisiaj praktycznie każdy liczący się, rynkowy gracz. W firmie Still to np. seria RX20, zoptymalizowana pod kątem poboru energii i emisji hałasu. Ze względu na nowoczesny system regulacji i sterowania wyróżnia się szczególnie dużą dynamiką jazdy. Także Nissan wprowadził na rynek wózki tego typu, maszyny serii TX obejmują widlaki o udźwigu 1,250 kg-2.000 kg, a walorami wózków jest m.in. to , że świetnie sprawdzają się podczas pracy w bardzo wąskich korytarzach roboczych. Prześwit pod masztem (z obciążeniem) w każdym przypadku wynosi 75 mm, prześwit pod wózkiem jest o 25 mm większy. Obsługa odbywa się przy pomocy dźwigni mechanicznych, baterie wystarczają na 8 godzin pracy. Wszystkie widlaki serii TX zaopatrzono w boczny system wymiany baterii, jak również w RRS (Risk Reduction System) minimalizujący ryzyko wypadku. Jeśli operator choćby na moment opuści kabinę maszyny, widły nie mogą być opuszczane a masztu nie da się pochylić. Jeżeli tempo wchodzenia w zakręt jest zbyt duże, nie gwarantując utrzymania stabilności pozycji widlaka, elektroniczny system zwalnia je. TX posiada też specjalny system zabezpieczający przed gwałtownym staczaniem z pochyłości.  

O wiele krótszy życiorys na polskim rynku ma włoski Cesab. - To oryginalny, włoski produkt, tyle że bazujący na podzespołach Toyoty - usłyszeliśmy w firmie Widlak-Kompleks, będącej importerem wózków marki Cesab. Szeroka jest gama maszyn właśnie z napędem elektrycznym (Bit, Blitz, Centauro, Mac i Ecop).

Praktyczne rozwiązania

Wózki elektryczne są coraz lepiej zabezpieczane przed uszkodzeniami podczas pracy w trudnych warunkach, a jednostki napędowe oraz hydraulika są systematycznie monitorowane przez komputery. To ma obniżyć koszty eksploatacji, wydłużyć żywotność. Podobnych rozwiązań stosowanych w wózkach elektrycznych jest znacznie więcej, wszystkie one sprawiają, że maszyny tego rodzaju są niemal tak sprawne jak spalinowe. Chodzi np. o coraz powszechniejsze systemy aktywnej kontroli pracy, zapewniające automatyczny nadzór nad temperaturą pracy silnika oraz jednostki sterującej funkcjami roboczymi, co praktycznie uniemożliwia przegrzanie wózka. Wraz ze wzrostem temperatury automatycznie ograniczane są osiągi maszyny, np. zmniejszona zostaje maksymalna prędkość, z jaką widlak może się poruszać. Systemy tego rodzaju czuwają też nad optymalnym wykorzystaniem energii baterii. W zależności od aktualnych parametrów eksploatacji wózka i jego obciążenia kontroler prądu zmiennego automatycznie uruchamia stosowny, mniej lub bardziej wymagający program pracy. W ostatnich latach wydłużono żywotność baterii, co było dotychczas uznawane za "piętę achillesową" wózków elektrycznych. Zwraca uwagę fakt, iż znacznie wzrasta maksymalny udźwig wózków widłowych sterowanych elektrycznie. Nie są już tylko małe maszyny, ale też duże, o udźwigu pięciu i więcej ton.   

Hybrydowa ofensywa

Prób zastosowania nowych źródeł zasilania nie brakuje. Po części związane są z napędem elektrycznym. Mowa choćby o rozwiązaniach hybrydowych, a zatem łączących cechy maszyn spalinowych z elektrycznymi. Wózki tego rodzaju pokazała już m.in. Toyota oraz Still. Podstawową cechą nowych widlaków jest spalinowo-elektryczny napęd, w technologii hybrydowej. Silniki na olej napędowy lub gaz (LPG) współpracują ściśle z generatorami prądu zmiennego. Zadaniem tego rozwiązania jest ograniczenie zużycia paliwa. Testy  przeprowadzone przez konstruktorów Stilla wykazały, że w optymalnym wariancie wynosi ono zaledwie 2,5 l na roboczogodzinę. Zmiana napędu nie wymaga obsługi, wszystko odbywa się na tzw. zasadzie przenoszenia siły. Tak gdzie nie ma dużych obciążeń aktywowany jest napęd elektryczny. Nie trzeba go specjalnie ładować, czyni to motor spalinowy podczas swej normalnej pracy. Operator dysponuje kilkoma różnymi programami pracy. Dzięki temu można ustawić optymalne warunki (przyspieszenie, prędkość, efektywność hamowania) dla konkretnego obciążenia wynikającego z charakteru wykonywanej pracy, np. precyzyjnej jazdy po rampie lub szybkiej zmiany pomiędzy jazdą do przodu i do tyłu (rewersja). Podczas jazdy na dłuższych odcinkach przydaje się tempomat. Przyspieszenie i hamowanie wózka odbywa się w każdym przypadku za pomocą pedału gazu.

Liczy się czas i miejsce

Współczesne wózki elektryczne przeznaczone są do coraz cięższej pracy, jednak ciągle ich eksploatacja jest nieco bardziej skomplikowana niż ma to miejsce w przypadku widlaków napędzanych spalinowo. Baterie trzeba po prostu systematycznie ładować i niezbędna jest do tego specjalna stacja. Zazwyczaj naładowane do pełna baterie widlaka są w stanie efektywnie pracować przez jedną zmianę, co stanowi dość istotne ograniczenie. Nie wszędzie można pozwolić sobie na tak długie przerwy w pracy wózka, powstaje zatem konieczność posiadania dodatkowych kompletów baterii na wymianę. Pewnym problemem jest też np. wymiana ciężkich baterii, choć stosowane coraz powszechniej systemy bocznego załadunku w wielu przypadkach zniwelowały ten kłopot. W istocie jednak, ciągle wózki elektryczne stosowane są głównie w miejscach gdzie wykorzystanie wózków spalinowych nie wchodzi w rachubę. Ze względu na emisję szkodliwych substancji przez tradycyjne "spalinówki", wózki elektryczne wykorzystuje się w obiektach zamkniętych, jak również w takich branżach jak przemysł spożywczy, chemiczny czy elektronika. Wózki elektryczne zachowają też z pewnością swoją pozycję jako maszyny nadające się do pracy w warunkach zagrożenia wybuchowego. To właśnie specjalnie przystosowane (wersje przeciwwybuchowe) wózków elektrycznych stosuje się w miejscach o zwiększonym ryzyku, np. tam, gdzie występują palne gazy i substancje parujące. Pojazdy pracujące w takich warunkach są potencjalnym źródłem zapłonu, np. od iskry, rozżarzenia, rozgrzania, a zaopatrywane są w specjalne zabezpieczenia układu napędu, elektrycznego, oświetlenia itp. Elementem ich wyposażenia są też antystatyczne koła.

Baterie pod szczególnym nadzorem

Pomimo wielu udoskonaleń najsłabszym ogniwem wózków elektrycznych pozostają baterie. Konstruktorzy nie próżnują. Jak podkreślają specjaliści technika ładowania musi brać pod uwagę charakterystykę baterii i jej zastosowanie. Jest to decydujący czynnik dla ekonomicznego eksploatowania baterii  Pojawia się szereg nowych pomysłów związanych zarówno z samym ładowaniem baterii jak i zarządzaniem ich parkiem. Dostępne są już np. prostowniki przeznaczone są dla różnego rodzaju aplikacji, a wyposażone m.in. w mikroprocesory do kontroli ładowania. W ofercie EnerSys są m.in. nowe monobloki Hawker najnowszej serii dry XFC. Akumulatory powerbloc XFC mogą być wykorzystywane do zasilania wielu różnych urządzeń trakcyjnych, a ich podstawowym walorem jest gotowość do użycia w każdej chwili, bowiem mogą być doładowywane w dowolnym momencie, np. podczas przerw w pracy lub po jej zakończeniu. Akumulator można uzupełniać bez względu na aktualny stopień rozładowania. Kolejną z firm specjalizującą się w bateriach trakcyjnych jest Eurobat. Ma w swej gamie m.in. baterie trakcyjne ołowiowo-kwasowe A-Traction oraz S-Traction, jak również żelowe V-Traction. Dzisiaj wiele firm rezygnuje z samodzielnej troski o systemy trakcyjne zlecając to na zewnątrz, Eurobat i kilka innych, działających w podobny sposób firm zapewnia taką obsługę m.in. dzięki posiadaniu mobilnych stacji serwisowych.

Czekanie na słońce?

Na razie pozycja wózków spalinowych wydaje się raczej niezagrożona, szczególnie wówczas gdy pracują w terenie otwartym, a także np. tam gdzie trzeba pokonywać większe wzniesienia. Są też ciągle prostsze w obsłudze niż maszyny elektryczne. Jeśli chodzi o same parametry, już teraz osiągi widlaków spalinowych i elektrycznych znacznie się wyrównały, co powoduje iż wózki elektryczne będą coraz popularniejsze. Zarówno producenci, jak i DYSTRYBUTORZY oraz potencjalni użytkownicy wiążą pewne nadzieje z napędem mieszanym, spalinowo-elektrycznym (wózki hybrydowe). Gwałtowny wzrost zainteresowania typowymi wózkami elektrycznymi nastąpi natomiast dopiero wówczas gdy upowszechniony zostanie system uzyskiwania energii ze źródeł odnawialnych. Budowa stacjonarnych systemów obsługi takich widlaków, a wykorzystujących ogniwa fotowoltaniczne otworzy kolejną furtkę dla wózków elektrycznych, bo ich eksploatacja będzie po prostu znacznie tańsza niż dotychczas.      

Autor: Michał Jurczak
Specjalnie dla Portalu SZTAPLARKA.pl.





Na zmienny



Na zmienny...

 
Partnerzy Usługi Oferowane produkty Oddziały
Still
Linde
Wacker
Honda
Karcher
Serwis wózków
Wynajem wózków
Przeglądy
Konserwacja
Logistyka magazynowa
Transport
Wózki widłowe
Części do wózków
Osprzęt do wózków
Opony przemysłowe
Elbląg
Gdańsk
Kwidzyn
Olsztyn
Kętrzyn
Brodnica
Słupsk
PUPH TECHTRANS s.j.
ul. Strażnicza 1
83-300 Elbląg
tel. 55 230 43 60
Posiadamy wdrożony SZJ

Projekt i wykonanie: Vene Studio